czy tylko ja tak mam? nie sądzę, ale może jednak, może nie każdy.
potrafię stworzyć wszystko, wszystko poza zapachem.
tak realnie, że aż boli, gdy trzeba otworzyć oczy.
dzieje się tak, szczególnie wtedy, gdy na świecie nie ma już na co patrzeć.
niebo piętrzy się brudne, drzewa stoją nagie, smagane deszczem i wiatrem.
właśnie wtedy zapadam...prawie jak na jakąś egzotyczną chorobę.
zapadam do wewnątrz i tworzę wszystko.
przez kolor i kształt po fakturę i smak.
tylko zapachu nie umiem.
to zapadanie się jest czymś niezwykle pięknym.
ratuje mnie przed rozpaczą.
i jest czymś przerażającym
bo nagle staję się społecznie niepełnosprawna
patologicznie introwertyczna

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz