Powered By Blogger

piątek, 4 września 2015

phantom

przyszło do mnie w nocy
tak zimne i lepkie
z zapachem morza
i krzykiem mew

zupełnie bezgłośnie
wpełzło pod powieki
i otworzyło oczy szeroko
unieruchomiło źrenice

są rany, których czas nie leczy
przysusza je lekko
lecz gdy poruszy się mocniej
nagle pękają wszystkie
są jak świeże, może nawet gorsze
bo nie na miejscu
zupełnie bez kontekstu

bez zrozumienia
dlaczego

postrzelona w serce
po tylu latach

dławię się
fantomowym nieszczęściem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz