przyszło do mnie w nocy
tak zimne i lepkie
z zapachem morza
i krzykiem mew
zupełnie bezgłośnie
wpełzło pod powieki
i otworzyło oczy szeroko
unieruchomiło źrenice
są rany, których czas nie leczy
przysusza je lekko
lecz gdy poruszy się mocniej
nagle pękają wszystkie
są jak świeże, może nawet gorsze
bo nie na miejscu
zupełnie bez kontekstu
bez zrozumienia
dlaczego
postrzelona w serce
po tylu latach
dławię się
fantomowym nieszczęściem

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz