Powered By Blogger

sobota, 29 listopada 2014

dot for an idiot

W świecie przedstawionym
Nie dzieje się nic
Listopad pełznie dzień po dniu
W stronę bliżej nieokreślonej zimy

W świecie wyobrażonym
Powietrze nasiąka
Płynną elektrycznością
W kolorach podbitych
Słonecznym żółcieniem
Twoje oczy iskrzą się
Niczym morski drogowskaz
Latarnia dla zbłąkanych dusz
Uśmiech wnika w malachitową toń
I znika pod powierzchnią


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz